sobota, 24 września 2016

Od Rose do Filipa

- Adrien, przestań! -krzyknęła Alice i podeszła do niego, łapiąc go za ręce, aby nie uderzył znów Filipa.
Podeszłam do Filipa.
- Głowa do przodu, chodź do fontanny. -złapałam go za rękę i poprowadziłam.
Chłopak usiadł na niskim murku i trzymał dłoń przy nosie, z którego wciąż ciekła krew. Wyjęłam szybko z mojego plecaka chusteczki i zmoczyłam je w wodzie, po czym położyłam na kark chłopaka, dwie inne też zmoczyłam, i dałam je Filipowi, aby przyłożył sobie do nosa.
Spojrzałam na Alice, kłóciła się z Adrienem i co najdziwniejsze, nagle wyzdrowiała. Usiadłam wkurzona obok chłopaka i położyłam dłoń na okładzie, na jego karku.

Filip?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz