**Kilka lat później**
Ogólnie wszyscy się jarali tym, że jest ta wycieczka, że poznają nowe osoby. Ja jednak nie do końca. To moja stara szkoła i obawiałem się, że będą mnie pamiętać i naśmiewać się ze mnie. Choć... w sumie nie mają już z czego, zmieniłem wygląd itp no i już nie jestem niski. Dobra, nie przejmuj się nimi. [...] Kilka godzin później, jechaliśmy już autobusem. Oczywiście razem z chłopakami zajęliśmy tyły autobusu i była fajna zabawa. Jechaliśmy autostradą około 4 godziny, później kolejną godzinę. Mieliśmy zaplanowanie zwiedzanie skansenu, rejs statkiem, punkt widokowy i Mc. Pierw był Rejs, na którym mieliśmy zapoznać się z nowymi "przyjaciółmi"- Zaczekajcie! Kartki! - zawołała nauczycielka.
Rozdała każdemu po karteczce, do której nakleiła taśmę dwustronną. Napisaliśmy na niej swoje imiona i nazwiska po czym ruszyliśmy na port.
- Ej to się rusza. - zaśmiałem się tak jak oni.
Maciek zaczął się po tym czołgać a my zwijaliśmy się ze śmiechu. Na drugim końcu stali nasi nowi koledzy. Kiedy doszliśmy bliżej, wśród nich dostrzegłem dziewczynę strasznie podobną do mojej Rose (jakby co zmienię xd) zatrzymałem się chwilę i przyglądnąłem się jej lepiej. W tym samym momencie ona również na mnie spojrzała. Szturchnęła swoją koleżankę i obie spojrzały na mnie.
- BYLEWSKIIII! - usłyszałem nagle wrzask Dawida, stał na jednej z łódek i zaczął robić "striptiz" ja rurce od żaglu.
- Weś bo oślepnę. - zaśmiałem się lekko zasłaniając oczy ręką.
Spojrzałem jeszcze raz na dziewczynę i dostrzegłem karteczkę z jej imieniem i nazwiskiem, to była ona. Uśmiechnęliśmy się w tym samym czasie.
- Hej! - uśmiechnąłem się. Dziewczyna podbiegła do mnie i rzuciła mi się na szyję. Zaśmiałem się lekko. - Jeju... ale się zmieniłaś... Tęskniłem za tobą. - dodałem przytulając ją i podnosząc lekko do góry.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz