- Jasne. -powiedziała Alice, i od razu podniosła się z krzesła, obdarowując chłopaka uśmiechem, który oczywiście odwzajemnił, bo jakby inaczej (pomyślałam wkurzona).
- Tak chodźmy na plażę. -uśmiechnęłam się sztucznie i szybszym krokiem poszłam w kierunku plaży.
Po chwili dołączyli do mnie Filip i Alice. Chłopak szedł w środku. Po krótkim czasie doszliśmy na miejsce. Staliśmy chwilę na plaży, nagle kątem oka zauważyłam, że Alice znów próbuje złapać Filipa za rękę.
- Zimno mi. -stwierdziłam i spojrzałam na chłopaka.
On spojrzał na mnie. Wtedy stanęłam na przeciwko niego i przytuliłam się do niego. Podejrzewam, że Alice, nie jest tym zachwycona, ale ja nie żałuję.
Filip?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz