sobota, 24 września 2016

Od Filipa do Rose

Usiadłem pomiędzy dziewczynami, lody jedliśmy w ciszy. Czułem się trochę dziwnie ponieważ koleżanka Rose cały czas się na mnie patrzała i to tak dziwnie...
- Siema! - nagle ktoś krzyknął mi do ucha.
Zamyśliłem się przez co podskoczyłem w efekcie czego połowa mojego loda wylądowała na śmietniku.
- No debilu, co robisz?! - spojrzałem na niego oburzony.
Był to oczywiście Dawid. Wziąłem na rożek loda i zacząłem za nim biec, wrzuciłem mu go za koszulkę i jeszcze walnąłem lekko powodując, że rozwalił się na kawałeczki. Wróciłem do dziewczyn po drodze biorąc kilka chusteczek żeby posprzątać. Kiedy skończyłem, one również skończyły jeść swoje lody.
- Idziemy na plażę? - zaproponowałem.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz