Pokiwałem głową i pomoglem jej wstać. Ruszyliśmy w stronę plaży, Rose asekurowała Alice, ja Rose i Alice. Kiedy doszliśmy do plaży, dziewczyna próbowała stanąć na tą nogę jednak jej nie wychodziło.
- Nie dam rady...
- No dobra, to może przeniose ją do nauczycieli a potem się zobaczy? - spojrzałem na Rose.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz