Spojrzałam na jego dłoń, która trzymała moją.
- Coś mi wpadło do oka, ale już po wszystkim. -wyjaśniłamm szybko, wciąż wpatryjąc się w jego dłoń. Ja jednak nie ujęłam jego dłoni.
- Co tak stoicie? -spytała Alice i pociągnęła Filipa za rękę- Rose chodź. -krzyknęła, bo ja wciąż stałam w miejscu.
W końcu poszłam za nimi. Alice opowiadała coś chłopakaowi, zaczęli się śmiać. Ona opierała się o jego ramię (bo coś tak ich rozśmieszyło, że nie mogła utrzymać równowagi)?!
Filip?
Mogą już wrócić, chyba, że masz jeszcze pomysł ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz