sobota, 24 września 2016

Od Rose do Filipa

Usiadłyśmy przy jednym z wolnych stolików.
- Rose, skąd się znacie?
- Chodziliśmy razem do podstawówki.
- Serio? Zazdroszczę Ci, z takim ciachem. Jeju on jest cudowny.
Spojrzałam na nią, podpierała się na łokciu i wpatrywała rozmarzona w Filipa. Przerzuciłam wzrok na chłopaka, miała racje. Był bardzo przystojny.
- Adrien, przy nim.. jest nikim.
- Ej, nie mów tak. Przecież Adrien to Twój chłopak. -powiedziałam, choć skrycie myślałam tak samo.
- Już nie. -powiedziała po chwili Alice.
- Co? Przecież..
Spojrzała na mnie.
- Wiem, mówiłaś mi, abym z nim jeszcze pogadała, ale ja już nie chcę. Umówisz mnie z nim kiwnęła głową w stronę Filipa.
Ona się w nim mega zadurzyła.
- Alice, to tylko chwilowe zauroczenie -próbowałam ją jakoś przekonać, nie mogłabym znieść, że moja najlepsza przyjaciółka chodzi z moim Filipem- Napewno sobie wszystko wyjaśnicie z Adrienem.
- Cii. -uciszyła mnie i uśmiechnęła się szeroko.
Filip podchodził do nas z lodami. Podał mi mój, a później dał Alice. A ona złapała go za rękę i uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
- Dziękuję. -powiedziała i delikatnie pociągnęła go, przez co chłopak usiadł na krześle, bliżej niej. Odwzajemnił gest, do niej.
A we mnie się coś zagotowało.

Filip?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz