Spojrzałem jej w oczy uśmiechnąłem się mimowolnie, były piękne, tak samo jak kilka lat temu. Nawet bardziej. Spojrzałem przed siebie, zauważyłem jak Alice skacze dookoła chłopaka a później się całują.
- Magicznie ozdrowiała? - mruknąłem lekko zły, zmieniając stronę chusteczki z zakrwawionej na jeszcze czystą.
? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz