Wyplotłem rękę z uścisku Alice i wysiedliśmy z wagonu. Szczerze powiedziawszy wolałbym spędzać czas tylko z nim, ale nie chciałem być takim chamem i wypraszać Alice, choć chętnie bym to zrobił. Spojrzałem na Rose. miała czerwone oczy i wilgotne policzki, płakała?
- Hej, co się stało? - spytałem łapiąc ją za rękę.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz