niedziela, 25 września 2016

Od Filipa do Rose

Nagle chłopak puścił mnie i opadł na ziemię, było to zwykłe omdlenie, nic mu nie będzie. Obudzi się za parenaście minut. Odsunąłem się od barierki i odetchnąłem lekko. Spojrzałem na Rose dziękując że do niczego nie doszło.
- Nic ci nie zrobił? - spytałem z troską podchodząc do niej.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz