niedziela, 25 września 2016

Od Rose do Filipa

- Nauczycielka mówiła coś o "Morskim Wesołym Miasteczku", podobno ma być taka wielka kolejka.
Uśmiechnęłam się szeroko i spojrzałam na Filipa. Odwzajemnił gest, mogłabym się tak wpatrywać w niego przez długi czas, gdyby nie dzbanek z herbatą, który postawił pomiędzy nami kolega Filipa. Westchnęłam cicho i zaczęłam jeść kanapkę.
- Słyszałeś, że będziemy iść do wesołego miasteczka? -spytał Filip chłopaka.
-Co ty dajesz? -ucieszył się chłopak.
***
O 10 byliśmy już na miejscu.

Filip?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz