niedziela, 25 września 2016

Od Rose do Filipa

Następnie mieliśmy jeszcze zwiedzanie oceanarium, jednak ja nie weszłam do budynku. Nie będę płaciła ludziom, którzy trzymają te zwierzęta w tak małych akwariach, turyści robią im zdjęcia z fleszem, a ich dzieci przyklejają twarze do szyb i straszą te zwierzęta. Filip też nie poszedł, postanowił dotrzymać mi towarzystwa, cieszyłam się z tego bardzo. [...] Siedząc tak przez dwie godziny rozmawialiśmy o nas, co się działo po przeprowadzce Filipa, u niego i u mnie. Mówiłam mu wszystko, no pomijając fakt, że płakałam po jego wyjeździe. [...] Kiedy wszyscy wyszli z tego strasznego miejsca, kierowaliśmy się do McDonalda, na obiad. Myślałam, że pęknę ze śmiechu jak się dowiedziałam, że właśnie tam będziemy jedli obiad. Przecież tam są same hamburgery, małe frytki, coś do picia i ciastka. Wszyscy jednak byli zadowoleni, w końcu to był Mc. Niechętnie poszłam na "obiad", wzięłam sobie frytki i wodę. Fajnie, że tym się najem.. Później poszliśmy w końcu do hotelu. Tam wszyscy dostaliśmy plakietki z kluczykami od swoich pokoi. Ja miałam pokój z Alice, myślałam, że nadal nie będzie się do mnie odzywać, ale ona zachowywała się jak gdyby nigdy nic. [...] Wieczorem siedziałam z nią w pokoju. Właśnie szykowała sobie ubranie na jutro.
- Przepraszam Rose. -powiedziała nagle siadając przede mną.
Spojrzałam na nią.
- Za co? -udawałam zdziwioną.
- No...bo Tobie podoba się Filip, prawda?
- Przepraszam mnie za to, że ktoś mi się podoba? Znaczy Ty uważasz, że ktoś mi się podoba.
- Nie, chodzi mi o to, że podoba nam się ten sam chłopak.
- Skąd wiesz, że mi też?
- Bo widzę jak na niego patrzysz Rose.
- Alice, to jest mój przyjaciel. Znamy się od dziecka, tyle. -próbowałam zaprzeczyć sama sobie.
Alice pokręciła głową.
- Przepraszam, ale nie mogę. -powiedziała tylko i poszła do swojego łóżka.
- Czego nie możesz? -teraz na serio nie wiedziałam o co jej chodzi.
Nie odpowiedziała mi na to pytanie. Przykryła się kołdrą, leżąc tyłem do mnie. Nie odezwała się już więcej. Wiedziałam, że jeszcze nie zasnęła, ale postanowiłam nie drążyć tematu Filipa, przy najmniej na razie. Położyłam się wygodniej i też zasnęłam.
***
Obudził mnie dzwonek w telefonie, dostałam wiadomość. Było strasznie ciemno, pokój rozświetlał tylko, co jakiś czas, ekran telefonu. Odblokowałam go, Filip przysłał mi wiadomość.

Filip? Niech piszą ze sobą do rana ;3 chyba, że masz inny pomysł. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz