Oddychałam powoli i starałam się myśleć tylko o tym, że znów jestem tak blisko Filipa. Wchodziliśmy powoli, kilka osób nas wyprzedziło, ale nie przejmowaliśmy się tym.
***
W końcu dotarliśmy na samą górę. Podeszłam ostrożnie do szyby, Filip stał tuż obok mnie i nadal trzymał mnie w tali.
- Jak ślicznie. -powiedziałam podziwiając widoki.
Filip?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz