Zaśmiałam się. Jego kolega patrzał na nas, nie wiedząc o co chodzi. Po chwili poszłam wziąć coś dla nas do jedzenia (chleb, masło, dżem, ser, ogórki, pomidory) Kiedy wróciłam przerwałam chłopcom rozmowę.
- To ja pójdę po herbatę. -powiedział kolega Filipa, po czym wstał i odszedł.
Podałam Filipowi chleb, wziął sobie dwie kromki i zaczął smarować je masłem.
- A gdzie masz Alice? -spytał nagle.
Spojrzałam na niego, ale on przyglądał się tylko swoim kromkom. Czemu w ogóle o nią spytał? Zrobiło mi się gorąco, ze złości.. czyżbym była o niego zazdrosna. Tak.
- Śpi. -powiedziałam krótko i zaczęłam smarować swoją kromkę dżemem.
Filip? ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz