- Było mi smutno, ale to Alice jest tu winna. -złapałam go za rękę.
Filip pokręcił głową. Patrzał na nasze ręce w milczeniu. W końcu drugą ręką złapałam go za koszulkę, przyciągnęłam do siebie i pocałowałam. Chłopak odwzajemnił gest. Położyłam się na łóżko nie przestając go całować.
Filip? ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz