Chcąc ją rozgrzać (i nie tylko) przytuliłem ją do siebie. Staliśmy tak pewien czas.
- Już cieplej? - spytałem.
- Nie... - schowała twarz w mojej koszulce.
- To dobrze.... - szepnąłem, zaśmiałem się cicho i przytuliłem ją mocniej, przymykając lekko oczy.
Rose? Niech ona się oddali chyba że masz jeszcze jakiś aww pomysł na zazdrość :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz